Czas czytania: 6 minut
Spis treści:
Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 27 listopada 2025 r. w sprawie C-746/24 dotyczy kwestii kosztów postępowania sądowego w sporach między bankami a konsumentami. TSUE zajął stanowisko, które może ograniczyć wykorzystywanie przewagi ekonomicznej banków i zapewnić bardziej skuteczną ochronę klientom w procesach dotyczących umów kredytowych.
Czego dotyczyła sprawa C 746/24 i dlaczego trafiła do TSUE?
Sprawa C 746/24 (Gryczara) dotyczyła konsumenta, który zakwestionował w sądzie swoją umowę kredytową we frankach szwajcarskich z powodu obecności nieuczciwych klauzul. Po tym, gdy sąd stwierdził nieważność tej umowy, bank wytoczył przeciwko niemu osobny proces o zwrot wypłaconego kapitału wraz z odsetkami. Polski sąd powziął wątpliwość, czy obciążenie konsumenta pełnymi kosztami tego drugiego postępowania – znacząco wyższymi niż koszty, które poniósłby on jako powód w swojej sprawie – jest dopuszczalne w świetle unijnego prawa konsumenckiego. W rezultacie Sąd Okręgowy w Warszawie skierował do TSUE pytanie prejudycjalne, prosząc o wykładnię dyrektywy 93/13/EWG (chroniącej konsumentów przed abuzywnymi warunkami umów) pod kątem zasad efektywnej ochrony praw konsumenta.
Problem kosztów procesu po unieważnieniu kredytu frankowego – praktyka banków przed wyrokiem
Przed omawianym wyrokiem ukształtowała się praktyka, w której banki próbowały wykorzystać zasady rozliczania kosztów sądowych jako formę nacisku. Zgodnie z polskim prawem procesowym strona przegrywająca spór musi co do zasady pokryć koszty procesu strony wygrywającej. W realiach sporów frankowych oznaczało to, że gdy kredytobiorca wygrywał sprawę o unieważnienie umowy, bank często wytaczał odrębny proces o zwrot kapitału. W nowym postępowaniu konsument – występując jako pozwany – narażony był na wysokie wydatki: opłatę sądową (5% wartości roszczenia) oraz koszty prawnika banku. Łącznie kwoty te mogły sięgać dziesiątek tysięcy złotych. Taki „straszak kosztowy” prowadził do nierówności stron – instytucja finansowa, dysponując większymi środkami, wywierała presję na konsumenta, by ten zrezygnował z dochodzenia swoich praw lub zgodził się na niekorzystną ugodę w obawie przed obciążeniem kosztami.
Sprawdź co możemy dla Ciebie zrobić
Co dokładnie orzekł TSUE w sprawie Gryczara?
W tym wyroku TSUE stwierdził, że przepisy krajowe nie mogą być stosowane w sposób, który zniechęca konsumenta do korzystania z przysługującej mu ochrony prawnej. Nadmierne i nieprzewidywalne ryzyko kosztowe dla konsumenta jest sprzeczne z zasadą skuteczności dyrektywy 93/13. Innymi słowy, konsument pozwany przez bank o zwrot kapitału po unieważnieniu umowy nie może być obciążony kosztami postępowania przekraczającymi te, które poniósłby jako powód we własnym procesie. TSUE podkreślił, że sądy krajowe muszą zapewnić efektywność ochrony konsumenta także na etapie rozliczeń po uznaniu klauzul abuzywnych za nieważne. Choć pozostawiono szczegółowe rozwiązanie polskiemu sądowi, Trybunał zalecił zbadać, czy krajowe reguły o kosztach nie utrudniają nadmiernie realizacji praw konsumenta – a w razie potrzeby pominąć te przepisy. Orzeczenie TSUE wysyła więc jasny sygnał: nie wolno „karać” konsumenta finansowo za korzystanie z ochrony przewidzianej w prawie unijnym.
Koniec „straszaka kosztowego”? Jak wyrok ogranicza taktykę banków
Orzeczenie TSUE w sprawie Gryczara znacząco ogranicza możliwość stosowania przez banki taktyki zastraszania klientów kosztami. Dotychczas instytucje finansowe wykorzystywały odrębne powództwa o zwrot kapitału jako rodzaj pozwu typu SLAPP – narzędzia mającego zniechęcić przeciwnika (tu konsumenta) do prowadzenia sporu. Trybunał jasno wskazał, że takie działanie stoi w sprzeczności z dyrektywą 93/13 oraz zasadami prawa konsumenckiego. Po wyroku bank pozywający frankowicza musi się liczyć z tym, że sąd nie zasądzi od konsumenta wygórowanych kosztów, jeśli prowadziłyby one do efektu odstraszającego. W efekcie „straszak kosztowy”, którym posługiwały się banki, traci skuteczność. Można też oczekiwać, że banki będą ostrożniejsze w inicjowaniu osobnych procesów przeciwko klientom, skoro takie działania nie przyniosą już zamierzonego efektu. Warto dodać, że prawo umożliwia bankowi dochodzenie zwrotu kapitału w ramach głównej sprawy (poprzez potrącenie wzajemnych należności), bez potrzeby zakładania nowego procesu. Po orzeczeniu TSUE zapewne częściej skorzystają z tej opcji, zamiast nadużywać pozwów jako środka nacisku.
Jakie konsekwencje wyrok C 746/24 ma dla frankowiczów prowadzących spór z bankiem?
Dla frankowiczów omawiany wyrok to kolejna korzystna zmiana, wyraźnie poprawiająca ich sytuację w sporach z bankami. Przede wszystkim zmniejsza się ryzyko finansowe związane z dochodzeniem roszczeń – po unieważnieniu umowy klient nie musi obawiać się, że wygrana z bankiem pociągnie za sobą nowe, wysokie koszty. Znika tym samym ważna bariera psychologiczna, która dotąd mogła powstrzymywać część kredytobiorców przed wystąpieniem na drogę sądową. Ponadto wyrok wzmacnia pozycję negocjacyjną konsumentów: banki utraciły istotny argument wywierający presję, więc jest mniejsza pokusa, by zawierać niekorzystne ugody ze strachu przed kosztami. Frankowicze mogą zatem bardziej pewnie iść do sądu, mając gwarancję, że prawo UE stoi po ich stronie i chroni ich przed nieproporcjonalnymi obciążeniami.
Dowiedz się więcej o nas
Co zmieni się w polskich sądach po orzeczeniu TSUE?
Polskie sądy będą musiały dostosować praktykę orzekania o kosztach procesowych do standardu wyznaczonego przez TSUE. W kolejnych sprawach sędziowie, rozstrzygając o wydatkach w procesach z powództwa banku przeciw konsumentowi, powinni każdorazowo badać, czy sztywne zastosowanie zasady „przegrywający płaci” nie prowadzi do efektu odstraszającego. W razie potrzeby konieczne będzie ograniczenie obciążeń konsumenta – tak, by wysokość kosztów, do których zostanie zobowiązany, nie przewyższała tego, co musiałby zapłacić, gdyby sam przegrał sprawę, w której pozwał bank. Jeżeli prawo krajowe nie da się zinterpretować w sposób zgodny z powyższym wymogiem, sąd powinien pominąć przepis sprzeczny z regułami unijnymi. Niewykluczone, że wyrok C 746/24 skłoni banki do rezygnacji z części pozwów przeciwko klientom, co zmniejszy obciążenie sądów i uprości rozliczenia po unieważnieniu umowy. Co ważne, orzeczenie to ujednolica linię orzeczniczą – sądy mają teraz jasną wskazówkę, że ochrona konsumenta ma priorytet nad formalnymi regułami o kosztach. Zwiększy to przewidywalność wyroków i spójność rozstrzygnięć w sprawach frankowych.
Czy warto dziś rozpocząć sprawę frankową? Wnioski z najnowszego orzecznictwa TSUE
Analizując najnowsze orzecznictwo TSUE, można stwierdzić, że obecnie warto rozważyć dochodzenie swoich praw z tytułu wadliwej umowy kredytowej. Unijne wyroki konsekwentnie wzmacniają pozycję konsumentów w sporach z bankami. Statystyki pokazują, że kredytobiorcy wygrywają zdecydowaną większość postępowań, a kolejne decyzje sądów – zarówno TSUE, jak i Sądu Najwyższego – eliminują główne ryzyka związane z pozwaniem banku. Banki nie mogą już żądać dodatkowych opłat po unieważnieniu umowy ani przerzucać na klientów nieproporcjonalnych kosztów procesu. W efekcie osoba posiadająca kredyt frankowy może dziś dochodzić swoich roszczeń przy minimalnym ryzyku. Oczywiście każda sprawa ma indywidualną specyfikę, więc przed podjęciem kroków prawnych warto zasięgnąć profesjonalnej porady. Wsparcie, jakie oferuje wyspecjalizowana kancelaria frankowa, może być nieocenione – eksperci pomogą ocenić sytuację i bezpiecznie przeprowadzą klienta przez postępowanie sądowe. Najnowsze wyroki TSUE dają jasny sygnał, że prawo stoi po stronie konsumenta, a dochodzenie roszczeń przeciw bankowi jest dziś bardziej uzasadnione i bezpieczne niż kiedykolwiek wcześniej.
Autor wpisu:
Mariusz Krzyżanowski
adwokat, założyciel kancelarii
Powyższa publikacja została starannie opracowana, jednakże niektóre informacje zostały przedstawione w formie skróconej. W związku z tym artykuł ma jedynie charakter poglądowy, a zawarte w nim informacje nie powinny zastępować pełnej analizy konkretnego zagadnienia. Kancelaria Adwokacka Mariusz Krzyżanowski nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne straty wynikłe z działań podjętych lub zaniechanych na podstawie tej publikacji. Jeżeli mają Państwo zainteresowanie omówieniem poruszonych kwestii, serdecznie zachęcamy do kontaktu i rozpoczęcia współpracy. W przypadku potrzeby omówienia lub analizy indywidualnej sprawy, zapraszamy do kontaktu i nawiązania współpracy.



