Czas czytania: 6 minut
Spis treści:
W przeszłości kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich cieszyły się ogromną popularnością ze względu na znacznie niższe koszty w porównaniu z kredytami złotówkowymi. Niskie oprocentowanie oraz przez długi czas stabilny kurs franka sprawiały, że taki kredyt uchodził za bezpieczną i atrakcyjną alternatywę dla zadłużenia w polskiej walucie.
Dlaczego kredyt we frankach był tańszy – czynniki wpływające na koszt finansowania
Na całkowity koszt kredytu hipotecznego składa się kilka kluczowych czynników. W przypadku kredytów walutowych – takich jak zobowiązania we frankach szwajcarskich – o niższej cenie decydowały przede wszystkim specyficzne uwarunkowania ekonomiczne tamtego okresu:
• Niższe stopy procentowe w Szwajcarii – oprocentowanie kredytów we frankach (stopa LIBOR CHF) było zdecydowanie niższe od oprocentowania kredytów w złotówkach (stawka WIBOR PLN).
• Korzystny kurs wymiany – przez wiele lat frank szwajcarski utrzymywał się na poziomie około 2 złotych, co oznaczało niższą wartość zadłużenia przeliczoną na PLN i relatywnie niskie raty kredytowe.
• Stabilność waluty – frank uchodził za „bezpieczną przystań” na rynkach finansowych. W tamtym czasie panowało przekonanie, że jego kurs pozostanie stabilny i nie grożą gwałtowne wzrosty obciążające kredytobiorców.
• Polityka monetarna Szwajcarii – Szwajcarski Bank Narodowy prowadził politykę niskich stóp procentowych i kontroli inflacji, co przekładało się na tanie kredyty w walucie obcej oraz utrzymanie korzystnych warunków spłaty.
Sprawdź co możemy dla Ciebie zrobić
Dlaczego kredyt frankowy był tani w pierwszych latach – przewaga kursu waluty i oprocentowania
W początkowym okresie spłaty kredytu frankowego przewaga finansowa nad kredytem złotowym była szczególnie odczuwalna. Połączenie niskiego oprocentowania i korzystnego kursu waluty przekładało się na wyraźnie niższe raty miesięczne. Typowa rata kredytu we frankach potrafiła być nawet o kilkadziesiąt procent niższa niż analogiczna rata kredytu w złotówkach. Przykładowo, około 2005 roku 30-letni kredyt złotowy był oprocentowany na poziomie ok. 5,3% w skali roku, podczas gdy analogiczny kredyt we frankach jedynie ok. 1,8%. Dzięki temu różnica w obciążeniu kredytobiorcy sięgała kilkuset złotych miesięcznie na korzyść kredytu frankowego.
Niskie stopy procentowe w Szwajcarii i silny złoty w tamtym okresie sprawiały, że pierwsze lata spłaty takiego kredytu upływały pod znakiem bardzo niskich kosztów. Nie dziwi zatem, że u szczytu popularności – w latach 2006–2008 – znacząca część nowych kredytów mieszkaniowych w Polsce udzielana była we frankach szwajcarskich. Dziennie podpisywano setki umów tego typu, gdyż dla wielu rodzin kredyt w złotówkach o dużo wyższym oprocentowaniu pozostawał nieosiągalny lub mniej opłacalny.
Trzeba jednak zauważyć, że przewaga niskich rat utrzymywała się tylko tak długo, jak długo kurs franka pozostawał nisko. Gdy po latach frank zaczął drożeć, początkowe korzyści stopniały, a tanie raty zamieniły się w rosnące obciążenie finansowe. W momencie zaciągania zobowiązania mało kto jednak przewidywał tak drastyczną zmianę kursu – początkowo skupiano się głównie na wymiernych oszczędnościach pierwszych lat spłaty.
Dlaczego opłacało się brać kredyt we frankach – korzyści dla kredytobiorcy w okresie sprzyjających warunków
W latach korzystnych dla kredytów frankowych klienci banków odnosili wymierne korzyści z wyboru takiego finansowania. Do najważniejszych z perspektywy kredytobiorcy zalet można zaliczyć:
• Niższe miesięczne raty – od początku spłaty obciążenie domowego budżetu było znacznie mniejsze niż przy analogicznym kredycie w złotych, co ułatwiało regulowanie zobowiązania.
• Większa dostępność kredytu – niższa rata oznaczała wyższą zdolność kredytową. Osoby, które nie mogły uzyskać wystarczającej kwoty kredytu w złotówkach, często bez problemu otrzymywały finansowanie we frankach.
• Wyższa kwota kredytu – dzięki korzystnym warunkom wielu klientów mogło pozwolić sobie na większy kredyt hipoteczny, a tym samym zakup droższej nieruchomości, niż byłoby to możliwe przy kredycie złotowym.
• Poczucie stabilności – długoletnia stabilność franka i niskie stopy procentowe dawały kredytobiorcom przekonanie, że ryzyko nagłego wzrostu rat jest minimalne. Panowało przeświadczenie, że kredyt w CHF jest bezpieczny na całe dekady spłaty.
Dowiedz się więcej o nas
Jak działał mechanizm przewalutowania i indeksacji – klucz do niższych rat frankowych
Kredyty frankowe były zazwyczaj konstruowane jako indeksowane lub denominowane w walucie obcej. Mechanizm indeksacji oznaczał, że kwota kredytu wyrażona w złotówkach została przeliczona na franki szwajcarskie według kursu z dnia wypłaty środków. W konsekwencji klient zadłużał się de facto we frankach, choć środki otrzymywał w złotych.
Następnie każda rata kredytu była obliczana w CHF (według harmonogramu spłaty opartego na oprocentowaniu LIBOR CHF) i na dzień płatności przeliczana z powrotem na złotówki według aktualnego kursu banku. Taki mechanizm przewalutowania pozwalał skorzystać z niższego oprocentowania zagranicznej waluty, co stanowiło klucz do niższych rat frankowych.
Dzięki indeksacji kredytobiorcy przez długi czas płacili mniejsze odsetki, niż gdyby zadłużyli się w PLN. Banki co prawda naliczały dodatkowo tzw. spread walutowy (różnicę między kursem kupna a sprzedaży franka przy przeliczeniach), jednak początkowo nie niwelowało to korzyści z niższego oprocentowania. Mechanizm ten przenosił jednak całe ryzyko zmiany kursu waluty na kredytobiorcę – czego skutki ujawniły się, gdy frank zaczął gwałtownie drożeć.
Skąd wzięła się popularność frankowych kredytów – kontekst rynkowy i psychologia kredytobiorców
Ogromna popularność kredytów we frankach wynikała nie tylko z obiektywnych czynników ekonomicznych, ale także z uwarunkowań rynkowych i psychologicznych. Banki intensywnie promowały takie rozwiązania kredytowe, przedstawiając je w reklamach jako bezpieczniejsze i tańsze od kredytów złotowych. Jednocześnie świadomość ryzyka walutowego w społeczeństwie była wówczas bardzo niska.
Większość kredytobiorców koncentrowała się na bieżących korzyściach – niższej racie i dostępności kredytu – nie analizując czarnego scenariusza drastycznej zmiany kursu. W tamtym okresie dominowało przekonanie, że skoro przez lata kurs CHF pozostawał stabilny, to i w przyszłości nie wydarzy się nic złego. Dodatkowo media i część ekspertów utwierdzały klientów w przekonaniu o opłacalności kredytów walutowych, wskazując na umacniającą się złotówkę i sugerując dalszą poprawę sytuacji.
Nie bez znaczenia była też tzw. psychologia tłumu – skoro tak wiele osób zaciągnęło „tani” kredyt we frankach i początkowo na tym korzystało, kolejne osoby decydowały się pójść w ich ślady. Brak zdecydowanych regulacji ze strony nadzoru finansowego w pierwszej fazie boomu również przyczynił się do masowego udzielania takich kredytów.
Dopiero globalny kryzys finansowy i gwałtowne umocnienie franka uświadomiły wielu kredytobiorcom, jak poważnym obciążeniem może stać się kredyt walutowy. Z perspektywy czasu widać, że czynniki, które kiedyś czyniły ten kredyt atrakcyjnym, ostatecznie przerodziły się w źródło ryzyka. Wiele osób spłacających takie zobowiązanie musiało szukać później pomocy – zarówno finansowej, jak i prawnej – aby poradzić sobie z nieprzewidzianymi skutkami. Obecnie jednym z rozwiązań jest pomoc frankowiczom oferowana przez wyspecjalizowane kancelarie, umożliwiająca dochodzenie swoich praw i odciążenie domowego budżetu od nadmiernego zadłużenia.
Autor wpisu:
Mariusz Krzyżanowski
adwokat, założyciel kancelarii
Powyższa publikacja została starannie opracowana, jednakże niektóre informacje zostały przedstawione w formie skróconej. W związku z tym artykuł ma jedynie charakter poglądowy, a zawarte w nim informacje nie powinny zastępować pełnej analizy konkretnego zagadnienia. Kancelaria Adwokacka Mariusz Krzyżanowski nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne straty wynikłe z działań podjętych lub zaniechanych na podstawie tej publikacji. Jeżeli mają Państwo zainteresowanie omówieniem poruszonych kwestii, serdecznie zachęcamy do kontaktu i rozpoczęcia współpracy. W przypadku potrzeby omówienia lub analizy indywidualnej sprawy, zapraszamy do kontaktu i nawiązania współpracy.



